Poza granicami ojczyzny gazeta ruszyla ponownie!
Bo prawdziwa cnota krytyk się nie boi
   
Nr 1 (4)
Naklad egz. 151/archiwum Statystyka generowana przez Reggi-Stat - www.reggi.pl
Naklad kontrolowany
Redaktor wydania:
w konspiracji
Do 2 strony
MIĘDZYNARODOWY NIEREGULARNIK SPOŁECZNO - POLITYCZNY KWIECIEŃ 2006 roku
 
"Gazeta Furlandzka" wydana po raz pierwszy na uchodźctwie
Ruszamy ponownie!
Wydawca
Powoli zbliżamy sie do, w sumie smutnej, rocznicy opuszczenia granic Naszej ojczyzny. Dziś postanowiono aby racje nasze były bronione. Daltego też , wśród wzburzonych fal międzynarodowych wód, powstała - jak feniks z popiołów - nasza gazeta. Ten numer w dużej mierze poświęcony będzie sytuacji w Królestwie Dreamlandu, które - mimo wszystkich przeciwności losu - jest nam dość bliskie, to była nasza ojczyzna, nasz "Heimat".
W tej chwili , z przyczyn różnych, nie możemy ujawniać danych osobowych naszych autorów (prócz tych, którzy wyrazili na to zgodę), mamy nadzieję, że zostanie nam to wybaczonone. Zapewniamy jednak, że wszelkie uwagi wysłane na adres gazety, lub zamieszczone na naszym forum, z całą pewnością zostaną przekazane właściwym osobom.
Gazeta nasza pozostanie - przynajmniej do pewnego , bliżej nieokreślonego czasu - nieregularnikiem, dążyć będziemy do czternasto dniowego cyklu wydawniczego.
Wszystkich chętnych do dzielenia się swymi wierszami, opowiadaniami czy "malarstwem" serdecznie zachęcamy do przesyłania prac (na życzenie możemy publikować anonimowo). Zapraszamy do współpracy wszelkich wolnych strzelców.
Ze swojej strony zapewniamy pełną dyskrecję oraz możliwość swobodnej wypowiedzi.
Napisz do autora

Artykuł średnio na czasie, przeczytać jednak warto
Secesja Solardii - prawda czy fałsz
Bogusj
Zależy jak leży. Dla calej Solardii odłączenie się od dyktatury niczym w Serbii bylo zbawienne, tak szczerze, to dla Dreamlandu chyba tak samo. Problem polega na nazywaniu faktów po imieniu. Kto jest bliżej prawdy? Dawno, dawno temu jak wszystko bylo po staremu, Solardia była tym kimś (czymś) winna niemal wszstkiemu, pewnie i raka macicy by Solardii przypisali, Dreamland byl super i najważniejszy (tak im zostalo do dzisiaj), jadnakże po zawyżonym zdaniu o samym sobie nic więcej nie proponują, bo nic wiecej nie posiadają. Historię samej Secesji opiszę innym razem, powiem jedynie że niejaki APW uważał się za władcę wszystkich krain od wschodu mikonacji, aż do kolejnego wschodu (przjmujac, że swiat mikroncacji również jest okragły jak nasz real, a nie płaski). Osobiście człowieka lubię do dzisiaj bo staram sie internetowych potyczek nie przenosić poza listy dyskusyjne, i wiem że swoje potrafi. Dziwi mnie jednakże jego ślepota i wiara w "zwyciestwo za wszelka cenę". Jak dla mnie nie zawsze trzeba być wygranym, aby byc zwycięzcą. Posluchał sie kraczących wron z gatunku kriegowatych i pavlowatych i stało się co się stało, ich strata. Ostatnio jeden z Dreamlandczyków, o znaczacej historii (swojej), na moja uwage o masowych "odchodzeniach", jasno stwierdził, że coraz mniej go to obchodzi. Przez ostatni rok Dreamland stał się innym miejscem, to już nie jest wymażona kraina, stał się czymś w rodzaju krainy Gumisiów. Małe misiaczki chasają po łące, a zły Iktorn robi swoje (albo na odwrót). Władza dreamlandzka po ostatnich wyborach nieco sie zmieniła, wrony chyba padają na ptasia grypę (sam APW zwinał manatki - real, prawo, szacunek dla pracy!). Batman Krieg oznajmił, że mnie raczej nie lubi (chyba tak dokladnie powiedział), a Pavel dostał upgrade'a- został Królem ziem jałowych. Z drugiej strony Premier Muchlado, czlowiek nowy, żwawo pracujący, bez kompleksów - ciekawe kto poleci piewszy. Dreamlandzki stosunek do prawa jest niczym sznurek w kieszeni, cholera wie gdzie jest początek,a juz kompletnie nikt nie wie gdzie się kończy. A Dreamland idzie na łatwizne: wycina kawałki i składa niczym puzzle. Jaki kraj taki obyczaj. A co tam w Solardii? Nic. Ksiażę Morfeusz chyba sie troche zapomniał w obowiązkach i według tego co można wykopać (troche to za głeboko zabrzmialo) na www.soladia.ush.pl jesteśmy nadal poddani niejakiemu Dreamlandowi. Wstyd! Aby nie mieć czau na zmiene jednego, aczkolwiek tak ważnego dokumentu. Ja odszedłem ze względu na "różnice programowe" ale chyba bedę zmuszony wrócic, aby posunąć sprawy do przodu. Biedaczysko Danange, który robi co mozeż, jednak jak w "Serbi i Dreamlandogóra" blokowała nas zawiść i zazdrość tych co nie mieli uniwerku (a ja nie mam cukierka, komu zarąbać?), tak teraz blokuje nas "sezon ogórkowy" jednej osoby, i całą demokrację szlag trafił! A co do samej Secesji (tak z dużej wy cholerne ptaszyska!) to był Dreamland z Solardia, a teraz jest Dreamland bez Solardii. Czyli Secesji nie było i wszystko jest po staremu, a Dreamland ma schizofrenie. Wielkie Sory dla Premiera i części pozytywnie nastawionej do zmian, Trecio szacuneczek. Może jak by sie wysłało Shakura do okulisty to by coś było z tego Dreamlandu... Co mnie to obchodzi:) Lubie narzekać, ostatnio tym sie zajmuje niemal zawodowo, ale jakby nie ja i niejaki Luke, Dreamland zatonąłby w kolejnych uchwałach. Spadajcie, aha kliknijcie tutaj: KLIK dzięki!
Skomentuj

POSZUKUJEMY WSPÓŁPRACOWNIKÓW !!!



Poszukujemy współpracowników we wszystkich krajach polskiego świata wirtualnego.
Gwarantuyjemy zachowanie pełnej anonimowości (według życzenia) oraz to, że nadesłane teksty zostaną wydane takimi jakimi one były - bez cenzury.
Uznajemy tylko kilka prostych zasad:
- nie obrażamy
- nie nawołujemy do nienawiści
- nie rozpowszechniamy pornografii
- piszemy tylko prawdę !

Zapraszamy !

Wystarczy tylko napisac.
Kontak: gazeta@furlandia.net
PRZY TORZE
Dreamlandzka lokomotywa
"Stoi na stacji lokomotywa,Ciężka, ogromna i pot z niej spływa:Tłusta oliwa."
Dreamlandzkie zycie skupia się , z racji braków innego pola, na liście dyskusyjne, która dość często swieci pustkami. I jak ta tuwimowska lokomotywa stoi i sapie czekając na palacza, który wprawi całą maszynerie w ruch.
"Nagle - gwizd!Nagle - świst!Para - buch!Koła - w ruch!Najpierw -- powoli -- jak żółw -- ociężale, Ruszyła -- maszyna -- po szynach -- ospale,"
I zdarzył się gorący dzień, który rozpalił seraca i dusze, lista ożyła, setki listów, pierwsze na ustalony temat - teamt gorący jak rozpalone trzewia parowozu.
"I kręci się, kręci się koło za kołem,I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,I dudni, i stuka, łomoce i pędzi, A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!"
Dość często się wlaśnie tak zdarza, że lista ożywa, znajduję się jakiś temat, szalenie interesujący. Większość mieszkańców angażuje się w zycie Królestwa. Początkowo dyskusja toczy się wokół ustalonego teamtu. Jednak - gdy rządzącym się ona znudzi - zmieniają tor jej biegu. Przestawiają zwrotnicę, kierując ja na boczny tor, ślepy tor. Rozpoczynają się osobliwe i obżydliwe ataki personalne, niekoniecznie z braku argumentów, lecz tak - dla zasady. Bo przecież nie można dopuścić innego sposobu myślenia, innego spojrzenia na naszą nierzeczywistą rzeczywistość - jak tylko ten zgodny z linią rządzących, w myśl zasady "jeden naród - jedna partia - jedna idea".I to niekoniecznie tych rządzących jawnie, lecz linią szarych postaći siedzących na tylnym siedzeniu. Często osobowości, którym utrwaliło się jedno - państwo to ja - i za żadne skarby nie mogą pojąc, że tak nie jest. Dreamland - może nie cały ale jego część - żyje sobie w błogim przeświadczeniu o jego wielkośći - wielkości wtłaczanej obywatelom odgórnie , wielkości, która staje się manią - od czasu do czasu dając wyraz swojej imperialności - my rządzimy wszystkimi i wszyscy mają nas słuchać. Czasy te dawno już minęły, przebrzmiała świetność Dreamlandu. Dziś pozostały tu tylko puste pola i kilka osób, zapamiętałych w zapatrzeniu w siebie. Takie towarzystwo wzajemnej adoracji. Jeden puści bąka a reszta ropływa się w zachwytach.
Tak jak tuwimowska lokomotywa Dreamland pędził swego czasu po dobrym torze, jednak tor się kończy - nie miał kto zbudować ich dalej - dalej, pozostały tylko jałowe ziemie.
Gall ICM
Skomentuj
KĄCIK POEZJI
Dla Marii...
"Łazarzu powstań"

Upadek; to on mnie dziś dosięga,
Dobija do ziemi,przygniata sobą,
Owija, mota niczym wstęga,
Odgryza Ci ramie, zalewasz się trwogą,
Wspominasz dawne czasy,miłość, potęga,
Myślisz sobie „jestem w grobie jedną nogą”.


Miłość; to ona mnie jutro uratuje,
Ufam i Kocham Ciebie za Ciebie,
Tego, co do mnie mówisz nigdy nie neguje,
Gdy znikasz panuje smutek i bezkrólewie,
Serce rozpalasz, chce się żyć, człek się raduje,
Kocham Cię, Kocham Cię, Kocham Cię, wiem, że to wie.

Bogusj
Skomentuj
Do 2 strony